poniedziałek, 24 września 2007

Breaking and Entering

Weekend miałem chorobowy, a w taki weekend najlepszą rzeczą jest książka, gra lub film. Skosztowałem każdej z tych rzeczy, ale chciałem napisać właśnie o filmie. Dlaczego, bo obejrzałem film, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie widowiskiem, efektami, ale nastrojem i opowiedzianą historią o zwykłych ludziach i emocjach jakie nimi rządzą.

Breaking and Entering (Rozstania i powroty) to kolejny film Anthonego Minghelli reżysera takich filmów jak Angielski pacjent, czy Wzgórze nadziei. Samo to nastroiło mnie już w miarę pozytywnie do filmu, tym bardziej, że główną rolę reżyser powierzył Judowi Law - jednemu z moich ulubionych aktorów.

O czym jest ten film? Hmmm, dla mnie to taka opowieść o zatraceniu w codzienności. Jednym z najbardziej znaczących momentów w filmie jest pytanie zadane głównemu bohaterowi "Jesteś szczęśliwy?" - "Wystarczająco". No właśnie, i to w sumie taki punkt wyjścia do wydarzeń, które dzieją się później. Tak się zastanawiam, czy zakończenie filmu jest takie a nie inne, bo Will coś zrozumiał, czy dlatego, że zwyczajnie musiał się wycofać, też dla własnej wygody. A może po części jedno i drugie? Nie chcę pisać bardziej dosadnie, bo nie chciałbym zdradzać fabuły osobom, które filmu jeszcze nie widziały, ale zapewniam, że jeżeli tylko macie ochotę obejrzeć dobry dramat, to trudno z tegorocznych premier wybrać coś równie dobrego. No bo w sumie jak to z ludźmi jest - są szczęśliwi, są szczęśliwi wystarczająco, czy też może wydaje im się, że szczęście jest gdzieś poza ich życiem? Ciekawy film, polecam :)

Trailer:

Brak komentarzy: